W ostatnich miesiącach do mediów trafiły liczne historie osób, które zlecały remonty lub budowy prywatnych domów, a po przelaniu pieniędzy – zostawały z problemem i niedokończonymi pracami. Sprawy te łączy wspólny schemat: obietnice, szybkie umowy, zaliczki pobierane z kredytów lub oszczędności, a następnie brak kontaktu, opóźnienia i porzucone inwestycje.

W jednym z przypadków, opisanych przez lokalne media, mieszkańcy województwa kujawsko-pomorskiego mieli zlecać budowę domów osobie, która przedstawiała się jako strażak i działacz społeczny. Pomimo wpłat sięgających setek tysięcy złotych, wiele domów nie zostało ukończonych. Pojawiły się także wątpliwości co do sposobu działania firmy, która po krytyce miała być przerejestrowywana na członków rodziny wykonawcy.

Podobne mechanizmy pojawiają się w relacjach mieszkańców z centralnej Polski – m.in. w przypadku remontów dachów, które po pobraniu zaliczki były przerywane lub nigdy nie zostały rozpoczęte. Poszkodowani podkreślają, że zostali z kredytami, zniszczonymi domami i poczuciem oszustwa.

Kancelaria Kwiatkowski reprezentuje jednego z pokrzywdzonych w tych sprawach. Jak podkreśla adwokat Łukasz Kwiatkowski, działania kancelarii obejmują prowadzenie postępowania karnego przeciwko sprawcy, postępowania cywilnego o zapłatę oraz dochodzenie należności w toku egzekucji. Celem jest odzyskanie środków pobranych tytułem zaliczek oraz pociągnięcie do odpowiedzialności osoby, która – jak twierdzą poszkodowani – działała w sposób nieuczciwy i systemowy.